Pogrzeb Grzegorza Eberhardta

Legionowo, poniedziałek godz. 14, Kościół Matki Boskiej Fatimskiej, Msza  św za duszę świętej pamięci Grzesia Eberhardta, Mówił o nim ksiądz. Mówił o nich, a więc o Grzesiu i Majce Eberhardt, o ich pełnym miłości małżeństwie o córce, o wnukach. Przy końcu Mszy od ołtarza mówili: Wojtek Brojer (przysiągł Grzesiowi, że jego dwie książki, będące jeszcze w rękopisie będą wydane), Członkini starej Solidarności, działaczka i posłanka – Ewa Tomaszewska, znany nam wszystkim Jacek Karnowski, po prawej stronie ołtarza stał poczet Solidarności Walczącej z flagą w kolorach narodowych.

Mnóstwo było ludzi, żegnających Grzegorza, byli przedstawiciele teraz ostro działających polityków (Mariusz Błaszczak, urodzony w Legionowie, a teraz przewodniczący klubu parlamentarnego PiS), a także stawili sie politycy z rządu AWS np, Jan Parys były minister Obrony Narodowej oraz reżyser tak nam potrzebny Grzegorz Braun, a także Stanisław Michalkiewicz.

Poniżej zamieszczam mój fotoreportaż bardzo niewielki i skromny, ale chciałem przynajmniej tak upamiętnić naszego przyjaciela kochanego Grzesia.

 

[huge_it_gallery id=”11″]

Skąd i gdzie zaczęła się podziemna prasa, w której działałem?

Lata 70-te, znamy się wszyscy od 1968 r. Warszawa i ludzie z mojego środowiska, a później był np. tygodnik ilustrowany Przegląd Wiadomości Agencyjnych, a ja w nim.

 

Działo się to na Pradze Północ w Warszawie na ul. Jagiellońskiej 28. Byliśmy – po prostu – grupą bliskich Znajomych, a reszta przyszła jako nasza prywatna historia polityczna. Opowiem przy okazji ciąg dalszy krasząc ów ciąg zdjęciami z epoki. Powyższe zdjęcia są z pierwszej połowy lat 80-tych.

 

Piaseczno – pejzaż małomiasteczkowy

Piaseczno, powiatowe miasteczko oddalone o kilkaset metrów (sic) od administracyjnych granic Warszawy. Tak więc z wielkiego miasta szybciutko skaczesz do małegoPiaseczna, posiadającego wszelkie uroki i klimaty małomiasteczkowe. Ważnym dla mnie czyli dla smakosza, bogactwem miejscowości jest spora ilość znakomitych piekarni, kompletnie odpornych na konkurencję i oferujących smaczne, pachnące i chrupiące pieczywo.

 

Fotografia dokumentująca stan faktyczny

Fotografia dokumentująca stan faktyczny – taki najczęściej charakter będa miały publikacje na stronie „Piotr Wójcicki – Fotografia”. Oczywiście, jeśli tylko natrafię na odpowiedni materiał (czyli jeśli go zrobię) o charakterze ciekawostkowym lub innym interesującym,  to opublikuję – jak to się mówi – nie mieszkając. I właściwie taką oto informację chciałem przekazać Czytelnikom.

O, o, o – na przykład:

Poniższe zdjęcie pdokumentuje fragment naszego dużego pokoju czyli półkę biblioteki oraz zdjęcie z 1907 r. mojego dziadka Aleksandra Wójcickiego.

DSC00070